Vinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo SliderVinaora Nivo Slider

Dziękujemy

dziekujemy

Serdecznie dziękujemy wszystkim tym, którzy podarowali Ali swój 1% podatku za 2012. W połowie listopada Fundacja zakończyła księgowanie pieniędzy na kontach swoich podopiecznych. Nie mieliśmy pojęcia, że aż tylu ludzi dobrej woli zechce wesprzeć nas w walce o Alę. Już dziś wiemy, że dzięki Waszej pomocy możemy planować w terapii dodatkowe godziny dla neurologopedy a latem i jesienią turnus w "Zabajce". Jesteśmy szczęśliwi, że tak wielu ludzi ofiarowało naszej Ali szansę na intensywną rehabilitację. Nie możemy Wam wszystkim podziękować osobiście z tej przyczyny, że nie mamy dostępu do Waszych danych osobowych. W naszym imieniu zrobi to Fundacja. A my możemy jedynie z tego miejsca podzielić się z Wami naszymi planami, naszą radością i nadzieją na to, że wszystko się jakoś ułoży. Jeszcze raz dziękujemy serdecznie.

Dziękujemy za każdy gest dobrej woli, każde słowo, czas poświęcony na wysłuchanie i otarcie łez, każdy ludzki odruch. Ze wsparciem rodziny i przyjaciół, jesteśmy w stanie góry przenosić.

A teraz podziękowania szczególne (kolejność zupełnie przypadkowa):

pani Mirkowi z Medyka (ciekawe, czy kiedykolwiek tutaj dotrze;) za ogromne zaangażowanie, doping, pouczanie, tłumaczenie co można, czego nie powinno się robić, jak pomóc Ali, za każdy błysk w oku, kiedy Ala dokona rzeczy trudnej, za cierpliwość do Ali zmęczonej, marudzącej, płaczącej, za poczucie, że Ala jest ważna nie tylko dla nas - rodziców, za ogromny profesjonalizm i wrażliwość, za ciężką pracę każdego dnia...

pani Beacie – neurologopedce: za mnożenie swoich kompetencji, nie spoczywanie na laurach lecz szukanie rozwiązań problemów aż do wyniku pozytywnego – a to bezpośrednio przekłada się na zdobywanie umiejętności u naszej Ali, za zrozumienie, że "dziś kiepski dzień", "czwórki idą i dziecko płacząco-marudzące", "dieta ketogenna to cała masa ograniczeń w rozkarmianiu", za racjonalne i przyjazne podejście do schizowanej mamy...

doktorowi Mularczykowi – osteopacie za cierpliwość, głównie do rodziców bo Ala uwielbia być pacjentką doktora, za każdą dobrą radę a było ich setki jak nie tysiące, za życzliwość i wiarę w potencjał naszego dziecka oraz regularną pracę od początku życia Ali...

pani Basi – terapeutce z Promyka Słońca za ciepłe i pełne zrozumienia podejście do Ali oraz niesamowite, fenomenalne wręcz tłumaczenie i przygotowanie mamy do ćwiczeń z Alą, za pełen profesjonalizm i zrozumienie, że rodzic to nie terapeuta i boi się, że swoim brakiem umiejętności może dziecku szkodzić...

doktorowi Markowi Bachańskiemu z Centrum Zdrowia Dziecka – neurologowi i epileptologowi za wprowadzenie rodziców i Ali w arkana diety ketogennej oraz trzymanie ręki na pulsie...

Fundacji Golden Tulip – za hojność i pomoc w zakupie sprzętu dla Ali...

dziękujemy naszym mamom, rodzeństwu, cioci Danusi i wujkowi Andrzejowi, całej rodzinie – tej bliskiej i tej dalszej, tej tzw. "dziesiątej wodzie po kisielu", Adamowi, Tomkowi, Gosi, sąsiadkom, przyjaciołom i znajomym realnym i wirtualnym... cokolwiek tutaj napiszę to będzie brzmiało jak banał.. Wy wiecie, że bez Was nie dalibyśmy rady. Dziękujemy Kochani z całego serca.